niedziela, 1 stycznia 2017

#23 "Pragnienie"



Tytuł: Pragnienie
Autor: Carrie Jones
Data premiery: 10.11.2010
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 300






Zara kolekcjonuje fobie tak, jak inne nastolatki kolekcjonują przyjaciół na Facebooku. Powtarza ich nazwy, gdy się czegoś boi, a zdarza się jej to coraz częściej. Ojciec Zary zniknął dawno temu, ukochany ojczym niespodziewanie umarł, a matka wysłała ją do babci mieszkającej w północnym stanie Maine. Na tym ośnieżonym odludziu Zara ma dojść do siebie, jednak właśnie tu, w na pozór sennym miasteczku dziewczynę prześladuje tajemniczy mężczyzna, który wywołuje w niej paraliżujący strach. Kiedy znika, pozostaje po nim złoty pył ... Coś dziwnego, nieludzkiego czai się w okolicznych lasach, coś, z czym Zara będzie musiała się zmierzyć. 

Kupiłam tę książkę za zaledwie 8zł i na początku to był jedyny plus. Kiedy tylko dowiedziałam się o czym ona jest to ją całkowicie przekreśliłam. 

Piksy- wróżki pod postacią ludzi? Cudownie, szczególnie, że nie lubię czytać paranormalnych książek a już tym bardziej o wróżkach. No ale kupiłam to przeczytam. 
I tutaj mamy minus czyli początek książki. Miejsca akcji bardzo szybko "przeskakują". Dosłownie nie można ominąć żadnej linijki bo raz Zara stoi przed samochodem a za chwilę rozmawia z babcią w salonie. Tak było wiele raz przez kilka pierwszych rozdziałów. Później na szczęście to się zmieniło i było bez takich 'przeskoków'. 

Jedną z ciekawszych rzeczy w tej książce są fobie, które główna bohaterka często wymienia, dodatkowo każdy rozdział zaczyna się fobią a nie zwykłym "rozdział 1, 2, ... 10"
Sama historia była całkiem ... ok jak na książkę o Piksach. Przewidywalny był tylko wątek miłosny i do tego bardzo schematyczny bo dwóch chłopaków i jedna dziewczyna, nie było jednak aż tak źle bo była jeszcze druga "para" i tutaj nie było już takiego schematu. 

Podsumowując, książka miło mnie zaskoczyła dlatego ją polecam, szczególnie osobą takim jak ja-nie lubiących wróżek i tego typu stworzeń, gdyż właśnie od tej książki może je polubicie! Mnie zaciekawiły na tyle, że zaczęłam kolejne części  (są w sumie 4).

Dajcie znać w komentarzach co o tej książce sądzicie :) 
P.S. Szczęśliwego nowego roku! 

sobota, 24 grudnia 2016

TAG świąteczny

Cześć wszystkim w tym pięknym grudniowym dniu jakim jest Wigilia. Ja właśnie jestestem w drodze dlatego mam chwilę na pisanie posta. Tag jest dosyć świąteczny, robię go praktycznie na ostatnią chwilę dlatego myślę, że nie ma sensu już nikogo nominować. Jednak jeżeli ktoś chce zrobić to proszę bardzo, choćby w komentarzu! Chętnie przeczytam :) A teraz już nie przedłużając zapraszam na tag.


KAKAO - KSIĄŻKA, KTÓRA ROZGRZEWA SERCE

Szczerze? Nie mam pojęcia! Zwlekałam z postem, chciałam coś wymyślić pod tą kategorię jednak z przykrością muszę stwierdzić, że nie znalazłam :(

ŚNIEG - KSIĄŻKA Z BIAŁĄ OKŁADKĄ



Książka, której nie czytałam jednak jest na mojej liście KDP (książek do przeczytania), trochę z nią zwlekam jednak pewnie kiedyś się za nią zabiorę.







MIKOŁAJ - GRUBA KSIĄŻKA LUB DŁUGA SERIA


W tej kategorii znalazłam dwie serie: "Dom nocy" oraz "Pretty Little Liars"

PLL to seria zdecydowanie za długa! Serial był świetny więc zabrałam się za książkę jednak po 4 części miałam dosyć i 5 przeczytałam ledwo, ledwo. Części jest chyba 16 + dodatkowe dwie, "Pamiętnik Allie" i 'Sekrety' jeżeli dobrze pamiętam i /lub nic innego Sara nie dopisała.





RÓZGA - KSIĄŻKA, KTÓREJ CZYTANIE BYŁO MĘKĄ

Nie wiem czy tylko ja tak mam, że jak tylko książka mnie nudzi to jej po prostu nie  czytam dlatego w tej kategorii nie mam aż takiego mocnego typu. Nie chciałam dawać lektur bo prawie każda by się tutaj znalazła dlatego daję książkę, od której mam małą przerwę, chcę zacząć ją od nowa za jakiś czas. Mówię tu o "Przeznaczeniu Violet i Luke'a". Przeczytałam jakieś 50 stron i strasznie ciężko mi to szło gdyż w tej książce jest tak mało dialogów a tak dużo opisów, myśli, wspomnień. Nie lubię czegoś takiego bo zwyczajnie mnie to męczy :/ Co oczywiście nie znaczy, że książka jest zła, po prostu lubię jak są dialogi a nie same opisy.



PREZENT - BARDZO DOBRA KSIĄŻKA, KTÓRĄ MOŻESZ KAŻDEMU POLECIĆ



Najlepsza książka jaką czytałam! Mimo że jest to obyczajówka i nie koniecznie romans (mimo że jest dwóch chłopaków), ciężko mi nawet powiedzieć o czym jest natomiast to mój numer 1 i polecam ją każdemu! Jeszcze nikt nie żałował jej czytania, wręcz każdy się zachwycał.







Dziękuję bardzo za nominację KLIK oraz życzę wszystkim wesołych świąt!

piątek, 16 grudnia 2016

#22 "November 9"



Tytuł: November 9
Autor: Colleen Hoover
Data premiery: 09.11.2016 (przypadek?)
Wydawnictwo: Otwarte






9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii – tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…


Przed sięgnięciem po tę książkę nie czytałam opisu, nie wiedziałam czego się spodziewać i szczerze powiedziawszy dobrze bo jakoś bardzo mnie nie zaciekawiła. Tuż przed pójściem spać przeczytałam kilkanaście pierwszych stron i moja myśl 'świetnie kolejny typowy romans'. Dokończyłam ją jednak i było to chyba najlepsze co mogłam zrobić.
Totalnie mnie wciągnęła! Większą część przeczytałam jednego dnia. Co tam lekcje, ja tu czytam!
Nie będę tutaj ukrywać, że taka improwizacja jak Fallon z Benem była zawsze moim 'marzeniem'. Może i dziwne ale zawsze chciałam tak z kimś poudawać.

Z historią jak w tej książce się jeszcze nie spotkałam. Bohaterowie widzą się tylko jeden raz w roku. Przez resztę czasu nie mają ze sobą żadnego kontaktu, nie znają swoich numerów, meilów. 'Raz w roku albo wcale' taka jest umowa między nimi i tego się trzymają.

Fallon jest dziwną osobą. Jej pasją i największym talentem było aktorstwo. 9 listopada prawie zginęła w pożarze, udało jej się przeżyć, jednak ma wiele blizn przez co nie może być aktorką. (Spokojnie to nie spoiler, to są pierwsze strony książki). Zawsze ukrywała je ubraniami lub włosami. Kiedy poznaje Bena jadą do domu i on ją po prostu rozbiera. Fallon płacze ale nie ma nic przeciwko. Dla mnie to było bardzo dziwne ze względu na czas jaki się znali czyli 3-4h. Był jeszcze jeden dziwny jej moment natomiast to byłby spoiler więc sami przeczytajcie żeby się dowiedzieć o co mi chodzi :)
Ciężko mi powiedzieć czy książka była schematyczna czy nie bo zazwyczaj po opisie wiadomo z kim bohater/ka będą.
Były zaskakujące zwroty akcji, serio w życiu bym nie pomyślała o tym co się tam stało przez co ciężko było się oderwać.

Książka ląduje na listę 'tych lepszych', miło ją wspominam i polecam ją bardzo.

sobota, 3 grudnia 2016

#21 "Oddychaj mną" (Sea Breeze 1)





Tytuł: Oddychaj mną
Autor: Abbie Glines
Data premiery: 17.02.2016
Wydawnictwo: Pascal




Sadie White nie ma łatwego życia. Musiała dorosnąć znacznie szybciej niż jej rówieśnicy. Zajmuje się nie tylko domem, ale i ciężarną matką. W głębi serca marzy, żeby być zwykłą nastolatką z banalnymi problemami. W czasie wakacji zatrudnia się jako pomoc domowa w luksusowej willi na prywatnej wyspie. Nie spodziewa się, że tego lata poza obowiązkami czeka ją także miłość.
Jax Stone, nastoletni muzyk rockowy i łamacz damskich serc, co roku spędza wakacje w swojej willi. Tylko tu znajduje chwilę wytchnienia od zgiełku Hollywood. To jego azyl, jedyne miejsce, gdzie nie mają wstępu szalone fanki ani polujący na niego paparazzi. Pewnego dnia w swoim domu natyka się na nieznajomą dziewczynę... Spotkanie Jaxa i Sadie całkowicie zmienia ich życie.
Czy miłość w świecie rocka ma szanse na przetrwanie? Co zrobić, gdy dwoje ludzi nie może bez siebie oddychać?


Bardzo lubię czytać książki w stylu fanfiction, konkretnie połączenie sławny chłopak i zwykła dziewczyna. Byłam przekonana, że ta książka będzie jedną z ulubionych. Niestety muszę stwierdzić, że była to najgorsza książka Abbie jaką czytałam.
Jax zakochał się w Sadie od pierwszego wejrzenia natomiast ona ... od drugiego. Wyznawali sobie tak głęboką miłość mimo że znali się bardzo krótko. Najgorsze w tym było, że ciągle przypominali sobie na wzajem o końcu wakacji, czyli o ich rozstaniu. 

Jax mimo że sławny i bogaty był dobry, wrażliwy. Już na początku książki mogliśmy się o tym przekonać kiedy w sklepie podeszła do niego mała dziewczynka. Zamiast udać że nie jest Jaxem Stonem dał jej wizytówkę do swojego agenta żeby mogła za darmo wejść na jego koncert a na koniec ją ucałował. 

Jeśli chodzi o Sadie, troszkę mi nie pasuje jej nagła miłość. Jest dosyć odpowiedzialną dziewczyną, zajmuje się matką a później jej dzieckiem. Jest jedyną osobą w domu, która utrzymuje rodzinę jednocześnie chodząc do klasy maturalnej.

Cieszę się również, że czytaliśmy wszytko głownie z perspektywy Sadie. (Chyba) każdy rozdział zaczynał się od narracji Jaxa, trwało to około pół strony a już do końca rozdziału opowiadała Sadie.

Podsumowując, książka jest  typowa, schematyczna i dodatkowo totalnie przesłodzona, mimo to czytało mi się ją dobrze (może dlatego, że była krótka?), z pewnością sięgnę po kolejne części. Nie jestem w stanie powiedzieć, że ją polecam ale z drugiej też nie potrafię jej odradzać :D

p.s. Znacie jakieś książki w stylu fanfiction?

czwartek, 24 listopada 2016

#20 Ocal mnie (Sea Breeze 3)



Tytuł: Ocal mnie
Autor: Abbie Glines
Data premiery: 3.08.2016 
Wydawnictwo: Pascal







Dziewczyna w żałobie i lokalny playboy….
Czy uratują siebie nawzajem?
Cage, pożeracz damskich serc, nigdy nie kochał naprawdę. Jego życie to ciągła zabawa, dziewczyny na jedną noc, alkohol… Nie mogło to skończyć się dobrze. Cage zostaje wysłany na wieś, by tam pomagać w gospodarstwie. Ma to być jego kara, za to że prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Tam poznaje Evę.
Eva, córka właściciela gospodarstwa, już dawno zapomniała, co to znaczy cieszyć się życiem. Wcześnie straciła matkę, na wojnie zginął jej narzeczony. Jej życie się skończyło. Postanowiła już na zawsze pozostać sama. Poznanie Cage'a burzy jej spokój. Niestety Eva czuje, że zdradza zmarłego chłopaka. Rezygnuje z szansy na miłość, którą dał jej los.
Czy szalony Cage, chłopak z innego świata, będzie umiał rozkochać ją w sobie? Czy wspólnie pomogą sobie zapomnieć o przeszłości?

Książki Abbie to erotyki, przynajmniej te które przeczytałam. Po "Ocal mnie" właśnie tego się spodziewałam. Początek tak się zaczął. Cage to playboy, który nawet nie pamięta dziewczyn, z którymi się przespał. Eva to dziewczyna, która cierpi po starcie ukochanego chłopaka. Kiedy się spotkali dziewczyna czuła do niego odrazę, złość tylko na podstawie tego co o nim usłyszała. Przez część książki źle o nim myślała a później zmieniła zdanie momentalnie, wtedy był  'super'.

Ogólnie zachowania bohaterów były czasem tak denerwujące. Ciągle się na siebie denerwowali bo wyciągali pochodne wnioski, później się przepraszali i tak w kółko.

Mimo wszytko książka bardzo mi się podobała. Nie była to moja pierwsza powieść Abbie i każdą uważam za bardzo dobrze spędzony czas.
Uwielbiam jej książki za uczucia jakimi darzą się bohaterowie, mimo że wszystko pisane jest to pod dobrze znany schemat i tak przyjemnie się czyta.

Podobno to nie jest pierwszą część, cóż jej książki można czytać od dowolnej części a i tak wszystko rozumiemy więc z chęcią przeczytam wcześniejsze gdzie lepiej będzie można poznać np. Caga (nie mam pojęcia czy dobrze odmieniłam jego imię)

Bardzo polecam tę książkę! 

piątek, 18 listopada 2016

"Wołyń"

Cześć wszystkim! Dzisiaj zapraszam na recenzję filmu, na którym byłam ostatnio. Jest to ja po tytule mogliście zauważyć "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego.

Wołyń to epicki dramat historyczny, który rozgrywa się w małej wiosce, zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, położonej w południowo-zachodniej części tej krainy. Akcja filmu obejmuje okres 6 lat, od wiosny 1939 do lata 1945 roku. Oczami naszej bohaterki, Zosi Głowackiej obserwujemy toczące się wypadki zapoczątkowane wybuchem II Wojny Światowej. Gdy ją poznajemy, Zosia jest zakochana w ukraińskim chłopcu z tej samej wsi. Dowiaduje się jednak, że ojciec postanowił wydać ją za najbogatszego gospodarza we wsi, Polaka Macieja Skibę znacznie starszego od niej wdowca z dwójką dzieci. Dotychczasowe życie wioski odmienia najpierw okupacja sowiecka, a niemal dwa lata później niemiecki atak na ZSRR. Przez następny rok trwają polowania i brutalne mordy na Żydach. Tymczasem ukraińskie aspiracje do stworzenia niepodległego państwa, choć nie zyskały poparcia Niemców, wciąż rosną. Rośnie też napięcie pomiędzy polskimi i ukraińskimi sąsiadami. Dochodzi do zatargów, znikają ludzie. Do wsi docierają wieści o brutalnych i krwawych zdarzeniach na wschodzie Wołynia. W końcu, latem 1943 roku, wybucha pożoga mordów i okrucieństwa. Oddziały UPA atakują polskie osady. Niekiedy Polacy z równą bezwzględnością biorą odwet na Ukraińcach. Pośród tego morza nienawiści Zosia próbuje ocalić swoje dzieci.




Jakoś mocno nigdy nie interesowałam się historią dlatego nie byłam zachwycona kiedy dowiedziałam się że film trwa 2 i pół godziny. Poszliśmy na niego klasowo i nie ukrywam, że tylko dlatego go obejrzałam. Teraz bardzo się cieszę, że mogłam go obejrzeć ponieważ był na prawdę ciekawy! Główna bohaterka ma chyba 16 lat. Ojciec wydaje ją za mąż za o wiele starszego Macieja, można nawet powiedzieć, że była to zwykła sprzedaż. Zosia jako żona pracuje u niego, zajmuje się dziećmi z jego poprzedniego małżeństwa. W pewnym momencie Ukraińcy chcą własnej niepodległości, uważają, że tylko jeśli zabiją wszystkich Polaków i Żydów zamieszkujących tereny Wołynia mogą to osiągnąć. Zosia broni się jak może, ucieka razem z małym synkiem, ukrywa się. 


W filmie było wiele scen brutalnych, obrzydliwych gdzie czasem nie dało się patrzeć. 
Denerwowało mnie również, że trochę za bardzo Zosi udawało się przeżyć. Nie że chciałam, żeby umarła ale niektóre sceny są takie naciągane. Nie wiadomo skąd zjawił się jej przyjaciel i po prostu ją wywiózł. Zabijali Polaków ale oni sobie mogli spokojnie przejechać. 


Największą wadą tego filmu były sceny, które na siebie 'nachodziły'. Nie wiem jak to dokładnie wyjaśnić ale przykładowo Zosia rozmawia z mężem a w tle słychać Ukraińców, którzy w zupełnie innej scenie (która pojawia się za chwile) ze sobą rozmawiają. Coś trochę jakby dźwięk wyprzedzał obraz.



I tu przejdę krótko do samiuteńkiej końcówki. Ile nas w klasie tyle pomysłów co się ostatecznie z Zosią stało i kto z nią wtedy był. Nie mogę Wam napisać konkretów bo to był by spoiler natomiast jeżeli oglądaliście i macie jakieś swoje pomysły co się stało z Zosią to koniecznie piszcie.

piątek, 11 listopada 2016

#19 Niebezpieczne kłamstwa

Cześć wszystkim! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, którą ostatnio udało mi się przeczytać. Zainteresowanych zapraszam do czytania.


Tytuł: Niebezpieczne kłamstwa
Autor: Becca Fitzpatric
Data premiery: 18.05.2016
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 424

Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.
To nie jest moje prawdziwe życie.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać… Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo.




Okładka, tytuł i opis nie wskazywały, że będzie to po prostu romans. Oczekiwałam jakiejś akcji w końcu bohaterka była świadkiem przestępstwa a ludzie Dannego, którego 'wsadziła' za kratki chcą się na niej zemścić. Być może tylko ja sobie wyobrażałam tą książkę jako kryminał.
Przez większość czasu możemy czytać o tym jak Stella żyje w małym miasteczku, pracuje, chodzi do kościoła i ... tyle. Kiedy poznaje pewnego chłopaka bardzo łatwo zgadnąć, że będą razem. Typowo i schematycznie w końcu to chłopak nie dla niej a ona ma jeszcze Reeda, chłopaka kiedy była Estellą, i którego nadal kocha. 
Jako zwykły romans, książka młodzieżowa jest bardzo fajna, jednak jak wspominałam oczekiwałam czegoś innego. Końcówka (ostatnie rozdziały) jest właśnie tym czego chciałam przez całą powieść. Zostaje wyjaśnione co się tak na prawdę wydarzyło, kim są niektóre osoby. Wiele mnie tu zaskoczyło, nie potrafiłam się oderwać dopóki nie skończyłam.

Podsumowując "Niebezpieczne kłamstwa" to ciekawa książka ale dopiero od pewnego momentu, wtedy ciężko jest się oderwać chociaż na chwilę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka