sobota, 24 grudnia 2016

TAG świąteczny

Cześć wszystkim w tym pięknym grudniowym dniu jakim jest Wigilia. Ja właśnie jestestem w drodze dlatego mam chwilę na pisanie posta. Tag jest dosyć świąteczny, robię go praktycznie na ostatnią chwilę dlatego myślę, że nie ma sensu już nikogo nominować. Jednak jeżeli ktoś chce zrobić to proszę bardzo, choćby w komentarzu! Chętnie przeczytam :) A teraz już nie przedłużając zapraszam na tag.


KAKAO - KSIĄŻKA, KTÓRA ROZGRZEWA SERCE

Szczerze? Nie mam pojęcia! Zwlekałam z postem, chciałam coś wymyślić pod tą kategorię jednak z przykrością muszę stwierdzić, że nie znalazłam :(

ŚNIEG - KSIĄŻKA Z BIAŁĄ OKŁADKĄ



Książka, której nie czytałam jednak jest na mojej liście KDP (książek do przeczytania), trochę z nią zwlekam jednak pewnie kiedyś się za nią zabiorę.







MIKOŁAJ - GRUBA KSIĄŻKA LUB DŁUGA SERIA


W tej kategorii znalazłam dwie serie: "Dom nocy" oraz "Pretty Little Liars"

PLL to seria zdecydowanie za długa! Serial był świetny więc zabrałam się za książkę jednak po 4 części miałam dosyć i 5 przeczytałam ledwo, ledwo. Części jest chyba 16 + dodatkowe dwie, "Pamiętnik Allie" i 'Sekrety' jeżeli dobrze pamiętam i /lub nic innego Sara nie dopisała.





RÓZGA - KSIĄŻKA, KTÓREJ CZYTANIE BYŁO MĘKĄ

Nie wiem czy tylko ja tak mam, że jak tylko książka mnie nudzi to jej po prostu nie  czytam dlatego w tej kategorii nie mam aż takiego mocnego typu. Nie chciałam dawać lektur bo prawie każda by się tutaj znalazła dlatego daję książkę, od której mam małą przerwę, chcę zacząć ją od nowa za jakiś czas. Mówię tu o "Przeznaczeniu Violet i Luke'a". Przeczytałam jakieś 50 stron i strasznie ciężko mi to szło gdyż w tej książce jest tak mało dialogów a tak dużo opisów, myśli, wspomnień. Nie lubię czegoś takiego bo zwyczajnie mnie to męczy :/ Co oczywiście nie znaczy, że książka jest zła, po prostu lubię jak są dialogi a nie same opisy.



PREZENT - BARDZO DOBRA KSIĄŻKA, KTÓRĄ MOŻESZ KAŻDEMU POLECIĆ



Najlepsza książka jaką czytałam! Mimo że jest to obyczajówka i nie koniecznie romans (mimo że jest dwóch chłopaków), ciężko mi nawet powiedzieć o czym jest natomiast to mój numer 1 i polecam ją każdemu! Jeszcze nikt nie żałował jej czytania, wręcz każdy się zachwycał.







Dziękuję bardzo za nominację KLIK oraz życzę wszystkim wesołych świąt!

piątek, 16 grudnia 2016

#22 "November 9"



Tytuł: November 9
Autor: Colleen Hoover
Data premiery: 09.11.2016 (przypadek?)
Wydawnictwo: Otwarte






9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii – tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…


Przed sięgnięciem po tę książkę nie czytałam opisu, nie wiedziałam czego się spodziewać i szczerze powiedziawszy dobrze bo jakoś bardzo mnie nie zaciekawiła. Tuż przed pójściem spać przeczytałam kilkanaście pierwszych stron i moja myśl 'świetnie kolejny typowy romans'. Dokończyłam ją jednak i było to chyba najlepsze co mogłam zrobić.
Totalnie mnie wciągnęła! Większą część przeczytałam jednego dnia. Co tam lekcje, ja tu czytam!
Nie będę tutaj ukrywać, że taka improwizacja jak Fallon z Benem była zawsze moim 'marzeniem'. Może i dziwne ale zawsze chciałam tak z kimś poudawać.

Z historią jak w tej książce się jeszcze nie spotkałam. Bohaterowie widzą się tylko jeden raz w roku. Przez resztę czasu nie mają ze sobą żadnego kontaktu, nie znają swoich numerów, meilów. 'Raz w roku albo wcale' taka jest umowa między nimi i tego się trzymają.

Fallon jest dziwną osobą. Jej pasją i największym talentem było aktorstwo. 9 listopada prawie zginęła w pożarze, udało jej się przeżyć, jednak ma wiele blizn przez co nie może być aktorką. (Spokojnie to nie spoiler, to są pierwsze strony książki). Zawsze ukrywała je ubraniami lub włosami. Kiedy poznaje Bena jadą do domu i on ją po prostu rozbiera. Fallon płacze ale nie ma nic przeciwko. Dla mnie to było bardzo dziwne ze względu na czas jaki się znali czyli 3-4h. Był jeszcze jeden dziwny jej moment natomiast to byłby spoiler więc sami przeczytajcie żeby się dowiedzieć o co mi chodzi :)
Ciężko mi powiedzieć czy książka była schematyczna czy nie bo zazwyczaj po opisie wiadomo z kim bohater/ka będą.
Były zaskakujące zwroty akcji, serio w życiu bym nie pomyślała o tym co się tam stało przez co ciężko było się oderwać.

Książka ląduje na listę 'tych lepszych', miło ją wspominam i polecam ją bardzo.

sobota, 3 grudnia 2016

#21 "Oddychaj mną" (Sea Breeze 1)





Tytuł: Oddychaj mną
Autor: Abbie Glines
Data premiery: 17.02.2016
Wydawnictwo: Pascal




Sadie White nie ma łatwego życia. Musiała dorosnąć znacznie szybciej niż jej rówieśnicy. Zajmuje się nie tylko domem, ale i ciężarną matką. W głębi serca marzy, żeby być zwykłą nastolatką z banalnymi problemami. W czasie wakacji zatrudnia się jako pomoc domowa w luksusowej willi na prywatnej wyspie. Nie spodziewa się, że tego lata poza obowiązkami czeka ją także miłość.
Jax Stone, nastoletni muzyk rockowy i łamacz damskich serc, co roku spędza wakacje w swojej willi. Tylko tu znajduje chwilę wytchnienia od zgiełku Hollywood. To jego azyl, jedyne miejsce, gdzie nie mają wstępu szalone fanki ani polujący na niego paparazzi. Pewnego dnia w swoim domu natyka się na nieznajomą dziewczynę... Spotkanie Jaxa i Sadie całkowicie zmienia ich życie.
Czy miłość w świecie rocka ma szanse na przetrwanie? Co zrobić, gdy dwoje ludzi nie może bez siebie oddychać?


Bardzo lubię czytać książki w stylu fanfiction, konkretnie połączenie sławny chłopak i zwykła dziewczyna. Byłam przekonana, że ta książka będzie jedną z ulubionych. Niestety muszę stwierdzić, że była to najgorsza książka Abbie jaką czytałam.
Jax zakochał się w Sadie od pierwszego wejrzenia natomiast ona ... od drugiego. Wyznawali sobie tak głęboką miłość mimo że znali się bardzo krótko. Najgorsze w tym było, że ciągle przypominali sobie na wzajem o końcu wakacji, czyli o ich rozstaniu. 

Jax mimo że sławny i bogaty był dobry, wrażliwy. Już na początku książki mogliśmy się o tym przekonać kiedy w sklepie podeszła do niego mała dziewczynka. Zamiast udać że nie jest Jaxem Stonem dał jej wizytówkę do swojego agenta żeby mogła za darmo wejść na jego koncert a na koniec ją ucałował. 

Jeśli chodzi o Sadie, troszkę mi nie pasuje jej nagła miłość. Jest dosyć odpowiedzialną dziewczyną, zajmuje się matką a później jej dzieckiem. Jest jedyną osobą w domu, która utrzymuje rodzinę jednocześnie chodząc do klasy maturalnej.

Cieszę się również, że czytaliśmy wszytko głownie z perspektywy Sadie. (Chyba) każdy rozdział zaczynał się od narracji Jaxa, trwało to około pół strony a już do końca rozdziału opowiadała Sadie.

Podsumowując, książka jest  typowa, schematyczna i dodatkowo totalnie przesłodzona, mimo to czytało mi się ją dobrze (może dlatego, że była krótka?), z pewnością sięgnę po kolejne części. Nie jestem w stanie powiedzieć, że ją polecam ale z drugiej też nie potrafię jej odradzać :D

p.s. Znacie jakieś książki w stylu fanfiction?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka